o, a czemuż to nie przeszła pierwsza na ten przykład? bardzo mi się podoba. Bardziej niż ta, która przeszła. Miała być stylizacja na superbohaterski komiks? :lol: bo ja czytając doniesienia na temat ŚmiercionoŚnych to sobie wkręciłem, że to będzie komiks-pojechana-wariqacja-na-temat-trykociarzy :lol: a, czytałem niedokładnie, po łebkach, a w zasdzie to chyba tylko nagłówki tych njusów. chyba trzeba się kiedyś w końcu wsypać.
No chodziło oto żeby dotrzeć do większej ilości odbiorców. Podobno symbol czaszki działa jak magnes :D Wszystko przez ryzyko związane z publikacją Komiksu debiutanta, tak myślę. Wyszło jak wyszło, mam nadzieję, że przy drugiej części uda mi się przeforsować bardziej oryginalny pomysł. Kto wie, może kiedyś doczekamy się wznowienia ŚmiercionoŚnych z nową szata graficzną. Czas pokaże :)
wiesz, czaszka rzeczywiście przyciąga :-) A tak na serio: jasne, okładka jak okładka, ale ta ostatecznie wybrana wydała mi się zaledwie ok, nie miałem zastrzeżeń, ani żadnych achów i ochów nad nią. A ta pierwsza, którą pokazałeś to wprowadza dokładnie taki klimacik jak lubię. Jesli będzie wznowienie, to ja poproszę z taką właśnie :-)
Ja też tak uważam. Ta pierwsza (ta na górze) jest fantastyczna. A tej wydrukowanej jakoś nie mogę sobie przypomnieć :). Jakoś lepiej pamiętam to co w środku... Wydawco! Odwagi!
7 komentarze:
o, a czemuż to nie przeszła pierwsza na ten przykład? bardzo mi się podoba. Bardziej niż ta, która przeszła. Miała być stylizacja na superbohaterski komiks? :lol: bo ja czytając doniesienia na temat ŚmiercionoŚnych to sobie wkręciłem, że to będzie komiks-pojechana-wariqacja-na-temat-trykociarzy :lol: a, czytałem niedokładnie, po łebkach, a w zasdzie to chyba tylko nagłówki tych njusów. chyba trzeba się kiedyś w końcu wsypać.
dobranoc
wyspać :-)
No chodziło oto żeby dotrzeć do większej ilości odbiorców. Podobno symbol czaszki działa jak magnes :D
Wszystko przez ryzyko związane z publikacją Komiksu debiutanta, tak myślę.
Wyszło jak wyszło, mam nadzieję, że przy drugiej części uda mi się przeforsować bardziej oryginalny pomysł. Kto wie, może kiedyś doczekamy się wznowienia ŚmiercionoŚnych z nową szata graficzną.
Czas pokaże :)
wiesz, czaszka rzeczywiście przyciąga :-) A tak na serio: jasne, okładka jak okładka, ale ta ostatecznie wybrana wydała mi się zaledwie ok, nie miałem zastrzeżeń, ani żadnych achów i ochów nad nią. A ta pierwsza, którą pokazałeś to wprowadza dokładnie taki klimacik jak lubię. Jesli będzie wznowienie, to ja poproszę z taką właśnie :-)
Dzięki:), teraz mam dodatkową kartę przetargową. Tanio skóry nie sprzedam przy drugiej części.
Pozdrawiam
Ł
Ja też tak uważam. Ta pierwsza (ta na górze) jest fantastyczna. A tej wydrukowanej jakoś nie mogę sobie przypomnieć :). Jakoś lepiej pamiętam to co w środku... Wydawco! Odwagi!
...jak okładka płyty patefonowej Syrena Elektro.
Prześlij komentarz