poniedziałek, 26 stycznia 2009





Projekty okładek, które nie przeszły. Skończyło się na trupich czaszkach, ale to juz zupełnie inna historia :D

7 komentarzy:

mtz&qba pisze...

o, a czemuż to nie przeszła pierwsza na ten przykład? bardzo mi się podoba. Bardziej niż ta, która przeszła. Miała być stylizacja na superbohaterski komiks? :lol: bo ja czytając doniesienia na temat ŚmiercionoŚnych to sobie wkręciłem, że to będzie komiks-pojechana-wariqacja-na-temat-trykociarzy :lol: a, czytałem niedokładnie, po łebkach, a w zasdzie to chyba tylko nagłówki tych njusów. chyba trzeba się kiedyś w końcu wsypać.

dobranoc

mtz&qba pisze...

wyspać :-)

Ryłko pisze...

No chodziło oto żeby dotrzeć do większej ilości odbiorców. Podobno symbol czaszki działa jak magnes :D
Wszystko przez ryzyko związane z publikacją Komiksu debiutanta, tak myślę.
Wyszło jak wyszło, mam nadzieję, że przy drugiej części uda mi się przeforsować bardziej oryginalny pomysł. Kto wie, może kiedyś doczekamy się wznowienia ŚmiercionoŚnych z nową szata graficzną.
Czas pokaże :)

mtz&qba pisze...

wiesz, czaszka rzeczywiście przyciąga :-) A tak na serio: jasne, okładka jak okładka, ale ta ostatecznie wybrana wydała mi się zaledwie ok, nie miałem zastrzeżeń, ani żadnych achów i ochów nad nią. A ta pierwsza, którą pokazałeś to wprowadza dokładnie taki klimacik jak lubię. Jesli będzie wznowienie, to ja poproszę z taką właśnie :-)

Ryłko pisze...

Dzięki:), teraz mam dodatkową kartę przetargową. Tanio skóry nie sprzedam przy drugiej części.

Pozdrawiam
Ł

D pisze...

Ja też tak uważam. Ta pierwsza (ta na górze) jest fantastyczna. A tej wydrukowanej jakoś nie mogę sobie przypomnieć :). Jakoś lepiej pamiętam to co w środku... Wydawco! Odwagi!

D pisze...

...jak okładka płyty patefonowej Syrena Elektro.